Pusia: To ten króliczek po lewej stronie. Pierwszy zwierz, odeszła dość dawno temu ... niestety. Zdechła przy porodzie, małe też urodzilo sie martwe, więc wszystkie nieszczęścia jakie mogły nastąpić ... A było z niej niezłe ziółko !. Dusia: Dusia to króliczek, którego posiadam aktualnie. Mieszka sobie u nas już 5 i 1/2 roku i jest niesamowicie kapryśna. Konsumuje tylko odpowiednio dobrane warzywa (nie za grube, nie za cienkie), ma także swój ulubiony rodzaj ciasteczek i rodzynek, którymi wręcz się zajada. Nie wspomne już o tym, że całe mieszkanie dostosowane jest niemalże tylko do jej potrzeb (my mamy niewiele do powiedzenia). Zmusza mnie do codziennego odkurzania, gdyż nie w głowie jej załatwianie potrzeb w specjalnie przeznaczonej do tego kuwecie (woli tam sypiać latem). No cóż ... Nasza ogromna miłość do zwierząt (a w szczególności do króliczków) nie pozwala nam się skarżyć i spełniamy każdą niemalże zachciankę Dusi.Na zdjeciu jest bardzo mloda (ma miesiąc). Teraz jest dużo większa i nieco też grubsza (od tych ciasteczek) ale wygląda ślicznie.
Kasia