|
Samba przybyła do mnie gdy miała około
miesiąca. Miała jeszcze uszka postawione do góry ale sprzedawca ze
sklepu zapewniał mnie że niedlugo jej klapną i tak też się stało.
Najpierw oklapło jedno ucho a potem drugie. Gdybyście widzieli jak
komicznie wyglądała, jak samolocik :). Samba jest kochanym króliczkiem,
uwielbia psocić a z oczu patrzy jej łobuz. Jak tylko coś przeskrobie
od razu widać bo patrzy na mnie z uszkami postawionymi do przodu (w górę
nie da rady bo za ciężkie :-))), a oczka mówią "hej, to wcale
nie ja nabroiłam ... te rzeczy ze stołu pospadały same" :)))).
Możecie sobie wyobrazić tą mine. I za to ją właśnie kocham. Życie
bez króliczka jest smutne !!. Agnieszka
|